Opinie

Jeśli chcesz wyrazić opinie o zakupionym produkcie zapraszam.
jozefp
Site Admin
Posty: 7
Rejestracja: sob mar 21, 2015 5:24 pm

Opinie

Postautor: jozefp » sob mar 21, 2015 5:35 pm

Wszelkie opinie na temat produktu proszę zamieszczać w tym temacie.

bla
Posty: 2
Rejestracja: pn lip 13, 2015 12:04 pm

Re: Opinie

Postautor: bla » pn lip 13, 2015 12:16 pm

Chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami dotyczącymi kotwic pasowych, jakie nasunęły mi się po odpakowaniu paczki.

Przydałby się przy formularzu zamawiania kotwic automatyczny przelicznik, do którego wpisywałoby się wagę auta, a on podawałby sugerowaną ilość kotwic, albo przynajmniej instrukcja doboru ilości kotwic do wagi pojazdu mogłaby być zamieszczona przy formularzu.

W formularzu zamówienia jest pytanie: Jak trafiliście Państwo do nas?
Ja trafiłem przez informacje w magazynie Sezon, nie ma takiej odpowiedzi w formularzu.

Przydałoby się w formularzu pole do zamawiania dodatkowych pazurów nieobjętych promocją.

Instrukcja montażu kołków do lodu przydałaby się w instrukcji montażu. Zdjęcie kołka na dole głównej strony trudno znaleźć.

Na wizytówkach niema strony internetowej sklepu, tylko email. Jeśli dam znajomemu wizytówkę to za jej pomocą nie kupi kotwic, nie dostanie się do formularza zakupu ani do informacji, filmów. Może jedynie napisać emaila bądź szukać w Google strony.

Na wielu forach ludzie zastawiają się czy kotwice działają. Nikt z forumowiczów ich nie kupi i nie przetestuje tylko gdybają. Jest na szczęście test z Podlasia gdzie mimo bardzo nie fachowej obsługi zadziałały, ale może bardziej wiarygodny byłby test w jakiejś drukowanej poważnej gazecie łowieckiej lub offroadowej. Nie wiem czy takowy już był, ale przydałby się na stronie artykuł z gazety z testem kotwic zrobionym przez renomowaną gazetę.

Po dostaniu kotwic wyciągnąłem je z paczki, pooglądałem, zapomniałem jak były wsadzone i długo męczyłem się żeby je tam z powrotem wcisnąć nie rozwalając do reszty kartonu. To zapewne, dlatego że zamówiłem 8 dodatkowych pazurów i kołki do lodu. Przydałaby się jakaś instrukcja jak to z powrotem wsadzić do paczki. Gdy je dostałem po dwa pazury leżały na sobie i były już przypięte do każdego z pasów, reszta pazurów była podzielona na dwie nierównej ilości grupy, nie pamiętam po ile. Nie pamiętam jak te grupy pazurów były poukładane w paczce. Udało mi się to z powrotem spakować, ale musiałem zdemontować wszystkie pazury z pasów.

Nie zaszkodziłoby gdyby można było do przenoszenia i przechowywania kotwic dokupić solidną torbę, odpowiedniej wielkości, karton jest zbyt lichy. Już przy dostawię kołki do lodu go przedziurawiły.
Przydałoby się takie opakowanie, do którego wchodziłyby kotwice, jeśli wszystkie kotwice byłyby przypięte do pasów, tak żeby po wyciągnięciu z torby można było od razu wbijać, nie trzeba by było nic przykręcać i można by było szybciej się wydostać.

Nie miałem jeszcze czasu ani sposobności do przetestowania kotwic, ale jak je przetestuje to napisze.

jozefp
Site Admin
Posty: 7
Rejestracja: sob mar 21, 2015 5:24 pm

Re: Opinie

Postautor: jozefp » wt paź 20, 2015 1:05 pm

Witam, bardzo dziękuję za konstruktywne uwagi, choć nie ze wszystkimi się zgadzam:

"Przydałby się przy formularzu zamawiania kotwic automatyczny przelicznik, do którego wpisywałoby się wagę auta, a on podawałby sugerowaną ilość kotwic, albo przynajmniej instrukcja doboru ilości kotwic do wagi pojazdu mogłaby być zamieszczona przy formularzu."

Taka instrukcja jest w FAQ, sugerowanie zakupu dodatkowych pazurów w trakcie składania zamówienia sprawia wrażenie "wymuszania" czegoś, na co kupujący nie koniecznie ma ochotę.

"W formularzu zamówienia jest pytanie: Jak trafiliście Państwo do nas?
Ja trafiłem przez informacje w magazynie Sezon, nie ma takiej odpowiedzi w formularzu."

Gdyby zamieścić wszystkie możliwości trafienia na naszą stronę formularz musiał by być bardzo długi ;) wypełnienie pola nie jest obowiązkowe, ma mi tylko pomagać w wyborze reklamodawcy.

"Instrukcja montażu kołków do lodu przydałaby się w instrukcji montażu. Zdjęcie kołka na dole głównej strony trudno znaleźć."

To zdjęcie pokazuje wbity w zamarzniętą ziemię kołek, z założonym pasem, instrukcja wydawała mi się zbędna, ale pewnie się mylę, więc to zmienię.

Adres zakupy@kotwicepasowe.pl powinien sugerować adres strony www, ale to święta racja, że te wizytówki to wielka porażka. Literki tak małe, że trudno przeczytać... Na pewno drugi raz nie popełnię tego samego błędu!!!

Na wielu forach rzeczywiście ludzie zastanawiają się czy kotwice pasowe zadziałają jak wyciągarka, jednak są to tylko domysły i gdybania oraz inne opinie jakiegoś zoologa co to "widzi misie". Często kończy się na kupię i spróbuję. Niestety po zakupie już żadnych opinie nie ma, więc można tylko wyciągać wnioski, że wszystko jest OK, bo gdyby było źle to na pewno nastąpiło by "bombardowanie" i gwałtowna fala krytyki. Natomiast do napisania dobrych rzeczy ciężko się zmobilizować. Kotwice pasowe były testowane w charakterze wyciągarki przez redaktora w czasopiśmie SEZON. W jednym z egzemplarzy z 2012 roku pojawił się dość obszerny i bardzo pozytywny artykuł na ten temat. Dobrych rzeczy jednak się nie pamięta, więc mijają bez większego echa, nie wywołując sensacji. Reklama w popularnych gazetach jest bardzo droga i biorąc pod uwagę wielkość sprzedaży kotwic pasowych ...


Opakowanie kartonowe służy do wysyłki kotwic pasowych do klienta. Po rozpakowaniu i zamontowaniu dodatkowych pazurów można je poskładać i związać taśmą w sposób umożliwiający ich szybkie ponowne użycie. Jak to zrobić pokazane jest w linku "instrukcja montażu" na końcu strony. Jak widać przy odrobinie starań można spakować do postaci małej "walizki" z uchwytem do noszenia, więc torba raczej nie jest potrzebna, chyba, że ze względów estetycznych :-)

Jeszcze raz bardzo dziękuję za uwagi i zapraszam do pochwalenia się wynikami testów kotwic pasowych jako wyciągarki.

dareko
Posty: 1
Rejestracja: pt mar 24, 2017 3:29 pm

Re: Opinie

Postautor: dareko » pt mar 24, 2017 3:34 pm

Szanowni Państwo,

Pierwszy wyjazd off road w tym roku i się utopiliśmy :)

Wyjechaliśmy jednak samodzielnie - przy pomocy Waszych kotwic! Miały być użyte ćwiczebnie w piaskarni, a wyszło, ze trzeba je użyć na żywca w prawdziwym terenie. Montaż błyskawiczny. Wyjazd momentalny. Największy problem był ze zdjęciem pasów z kół :)

Dziękujemy! Może następnym razem nagramy filmik.

Pozdrawiam,

Darek OSUCH

bla
Posty: 2
Rejestracja: pn lip 13, 2015 12:04 pm

Re: Opinie

Postautor: bla » czw cze 15, 2017 5:41 pm

Jakiś czas temu kupiłem kotwice pasowe. Niestety wbrew zaleceniom producenta nie znalazłem czasu i okazji do zakopania się specjalnie i nauki na spokojnie obsługi kotwic. Taka nauka bardzo by mi się przydała. Kotwice woziłem zawsze z sobą. Niespodziewanie się zakopałem i zmarnowałem mnóstwo cennego czasu w chwili, gdy mi się spieszyło, bo nie miałem doświadczenia w używaniu kotwic. Postanowiłem użyć kotwic, gdyż była to jedyna możliwość wydostania się. Niestety przez zaoranie przez dziki polnej drogi zgubiłem się i zjechałem w bok, w dół, na podmokłą łąkę. Przede mną był strumyczek, a droga po mojej lewej stronie, na górce. Nie mogłem zastosować najprostszej metody wyciągania do przodu lub tyłu, ponieważ chciałem się dostać na drogę, która była z boku. Pierwszy raz używałem kotwic i od razu zastosowałem niebywale trudną technikę wyciągania się na maksymalnie skręconych kolach. Chciałem dostać się na drogę. Lewe koło maksymalnie skręcone w lewo było widoczne z przodu pojazdu i wiedziałem gdzie wbić kotwice. Prawe koło maksymalnie skręcone w lewo było zasłonięte przez zderzak i nie wiedziałem gdzie wbić kotwice. Wbicie pazurów nogą w rozmokniętą łąkę było bardzo łatwe, podobne zresztą jak wyciągnięcie pazurów. Wyciągając się trzeba kręcić kołami, aby zawsze jechać w stronę pazurów. Jest to trudne tak kręcić kierownicą żeby nie ześlizgnęły się pasy z kół. Nie zastosowałem się do zaleceń producenta, aby wbić pasy metr szerzej niż, koła lecz od razu, bez żadnego doświadczenia stosowałem zaawansowaną technikę wbijania pazurów dokładnie przed kołami. Popełniłem ten błąd, ponieważ nie potrzebowałem wyciągnąć się z dziury, lecz przeciągnąć się długi odcinek, pod górkę, na drogę. Nie chciało mi się wbijać pazurów od nowa, co pół obrotu koła i zapłaciłem za to dużą cenę. Jako, że do drogi był kawałek i tak musiałem kilka razy wbijać pazury od nowa. Przez wbicie pazurów przed kołami pas ześlizgnął mi się do środka i urwał czujniki od grubości tarcz hamulcowych i ABS-u. Nie miałem ABS-u i ASR-u i mechanik straszył mnie kosztowną wymianą czujników i bardzo długich wiązek przewodów. Na szczęście udało mu się jakoś zlokalizować przerwą w miedzianej żyle, zlutować kabel i skleić taśmą izolacyjną, czujniki okazały się nieuszkodzone. Ściągnięcie pasu nawiniętego po wewnętrznej stronie koła zajęło mi bardzo dużo czasu. Przy zastosowaniu zawansowanej techniki wbijania pazurów przed kołami pojawił się problem, gdy dojechałem już do pierwszego pazura nie umiałem ściągnąć pasów z koła, ponieważ nie spadły same. Straciłem więcej czasu na ściąganie pasów z koła niż poświeciłbym na kilkukrotne wbijanie pazurów przy wbijaniu pazurów szerzej niż koła. Nie przewidziałem tego, że przy skręconych kołach w lewo prawym kołem szybciej dojadę do pierwszej kotwicy niż lewym. Byłem sam, patrzyłem tylko na lewe koło. Gdy dojechałem lewym kołem do pierwszej kotwicy zatrzymałem się. Okazało się, że w tym czasie prawym kołem przejechałem już po dwóch kotwicach. Na szczęście nie rozciąłem sobie kotwicami opon na tyle mocno żeby kwalifikowały się do wymiany. Do wyciągania się kotwicami pasowymi, zwłaszcza na skręconych kołach przydałaby się druga osoba patrząca na prawe koło lub kamera albo lusterko. Mnóstwo czasu zajęło mi zanim wykopałem saperką z pod auta 2 kotwice i ściągnąłem pas z koła. Pokrzywiłem sobie jeden pazur. W domu wyprostowałem go w imadle. Przy prostowaniu odprysnął mi o cynk. Umycie pazurów, mam ich 14, i wypranie pasów zajęło mi mnóstwo czasu i wody. Mycie w wannie to kiepski pomysł, bo mi się zatkała, mimo, że myłem w kastrze budowlanej wstawionej do wanny i osad powinien zostać w kastrze, a przelewać się do wanny tylko czysta woda. Z kastry wylałem błoto do toalety, ale w wannie i tak było pełno błota. Gdyby było cieplej na dworze to umyłbym to Kacherem albo w rzece. Pasów chyba nie da się wyprać do czysta. Mają ciemniejszy kolor i przy suszeniu kapie z nich brązowa woda, nawet po dokładnym praniu. Bardzo łatwo odkręcają się nakrętki z śrub mocujących niebieski pas do kotwic. Natomiast jak się już ubłoci śruba i nakrętka, to bardzo trudno nakręcić nakrętkę. Zgubiłem kilka nakrętek. Na szczęści kotwice działają również bez nakrętek. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłyby bolce z dziurą na końcu i zawleczka przetykana przez dziurkę. Byłoby to znacznie szybsze w montażu i demontażu oraz pewniejsze mocowanie. Dzięki kotwicom pasowym udało mi się w końcu dojechać do drogi. Pojechałem dalej. Przy przejeździe przez strumyk zakopałem się znowu. Ponownie zastosowałem kotwice pasowe. Ponownie na skręconych kołach, ponieważ zsunąłem się w dół strumyku, a przede mną była kupa kamieni i musiałem na krótkim odcinku wrócić na drogę. Przeciągnąłem się kilka metrów i pojawił się problem gdyż auto wisiało przednim zderzakiem na ziemi i nie umiałem wepchać pasów pod zderzakiem. Pomagałem sobie przy tym drutem do podawania pasa. Ten drut jest genialny. Bez niego chyba bym nie przełożył w ogóle czarnego pasa przez stalową felgę. Szkoda, że miałem zimowe stalowe felgi. Przez letnie aluminiowe byłoby łatwiej przełożyć. Na dodatek felgi stalowe mają otwór w feldze trochę oddalony od wewnętrznej ściany felgi, przez co czarny pas nie opierał się na płaskim, tylko na krawędzi otworu felgi. Trochę przy tym haczył o zacisk hamulcowy. Czarny pas przeciął mi się na 4 części przez ostry otwór stalowej felgi i musiałem go związać. W niebieskim pasie naderwało mi się tez trochę ucho do wiązania czesnego pasa, nie wiem dlaczego. Drut do podawania czarnego pasa jest trochę zbyt miękki pokrzywił mi się. Jego zakończenie jest rewelacyjne, jest tak zwinięty, że idealnie trzyma czarny pas. Łatwo wepchnąć czarny pas do końcówki druta i można mocno szarpać i nie wypadnie. Gdy już całkiem przedni zderzak wisiał na ziemi nie byłem już w stanie przepchać pasa, ani nawet się podkopać, bo był zderzak już na drodze umocnionej kamieniami i saperka mi się nie chciała wbić. Pazurów też nie umiałem wbić do kamienistej drogi. Na szczęści byłem już w takim miejscu, że przede mną była dobra droga. Wezwałem pomoc drogową. Pomoc drogowa przyjechała pojazdem mającym możliwość holowania innego pojazdu z podniesioną osią. Pojazd pomocy drogowej to mocno przerobiony pickup z napędem na 4 koła, mimo to się trochę ślizgał. Pomoc drogowa miała z tyłu wyciągarkę. Wyciągnęła mnie wyciągarką. Dzięki kotwicom pasowym udało mi się dojechać do miejsca, do którego była w stanie dojechać pomoc drogowa z napędem na 4 koła. Kotwice działają, przeciągnąłem się na nich kilkanaście metrów. Kotwice to sprzęt, który wymaga myślenia. Przy ich używaniu trzeba stosować się do instrukcji i być ostrożnym.

jozefp
Site Admin
Posty: 7
Rejestracja: sob mar 21, 2015 5:24 pm

Re: Opinie

Postautor: jozefp » czw lip 20, 2017 1:57 pm

Cieszę się, że kotwice pasowe okazały się pomocne. Szkoda tylko, ze przez niestosowanie się do zaleceń trzeba było samemu "odkrywać Amerykę", co mogło spowodować kosztowne uszkodzenia.
Do zamarzniętej ziemi czy gruntu kamienistego są specjalne kołki, :idea: które kosztują tylko 39zł za komplet, a holowanie wyszło chyba znacznie drożej.
Pozdrawiam


Wróć do „Opinie o produkcie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Taroksn, Toerrypaisk i 1 gość

cron